Polski „Wall Street” – Pusty Pieniądz Na Giełdzie (AUDIO)

Polski „Wall Street” – Pusty Pieniądz Na Giełdzie

Pusty pieniądz na giełdzie – Pusty, bezwartościowy, oszukańczy to tylko kilka z określeń dotyczących Pieniędzy zarabianych przez Spekulantów, Graczy Giełdowych czy Inwestorów.

W tej Audycji omawiam jeden z najczęstrzych zarzutów kierowanych w stronę uczestników rynku. Jak to jest, że za pomocą kilku „kliknięć” ktoś może kupić sobie samochód, który wcześniej by mógł być wyprodukowany to ktoś inny musiał w niego włożyć tyle pracy… W jaki sposób, gracze giełdowi, przyczyniają się do produkcji pieniądza. I czy powyższe stwierdzenia w ogóle mają jakiś logiczny sens?

Audycja Polski „Wall Street” – Pusty Pieniądz Na Giełdzie – Zapraszam !

Poniżej transkrypcja z audycji „Pusty pieniądz na giełdzie”

Witam Was bardzo serdecznie, z tej strony Paweł Salamucha, a jest to kolejna audycja z cyklu Polski Wallstreet na falach radiowych Kontestacji.

Dzisiaj bardzo ciekawa audycja ponieważ gdy zmierzymy się z zarzutem, który często się pojawia, że my tak naprawdę tworzymy puste pieniądze. Jesteśmy „banksterami”, którzy siedzą na komputerach, coś tam klikają i okradają innych z ich ciężko wypracowanych pieniędzy.

Co mam na myśli?

Głównie skupmy się na tym zarzucie pustych pieniędzy ponieważ wielokrotnie można usłyszeć, że siedząc wieczorem ktoś tam coś tam poklika, zarobi 25000-50000 zł na giełdzie i tak naprawdę wyciągając stamtąd pieniądze on nie tworzy żadnej wartości.

Jednocześnie tymi pieniędzmi może kupić coś w gospodarce na co ktoś inny musiał poświęcić swój czas żeby to wyprodukować. Tu się tworzy pewna nierówność w społeczeństwie.

Aby to wszystko rozwiązać raz na zawsze postarajmy się przejrzeć cały proces inwestycyjny bo już nawet zaczynając od rynku akcyjnego, a kończąc na kontraktach terminowych albo na innych instrumentach inwestycyjnych trzeba brać pod uwagę, że wszystkie te instrumenty są tak naprawdę długiem albo obietnicą.

Firma wypuszcza akcje, ale tak naprawdę obiecuje nam, że lepiej od nas zainwestuje powierzone im pieniądze.

Czasami są to inwestycje w konkretny sektor, być może w rozwinięcie cczegoś co już ta firma posiada.

Zawsze jest ta obietnica – „słuchajcie, jeśli nam się uda to będziecie mieli z tego tytułu duże profity, a dużo na to wskazuje”.

Kontrakty terminowe również miały swoją rolę w społeczeństwie.

Kiedyś za pomocą tych instrumentów zabezpieczano chcoiażby plony.

Ktoś nie był pewny efektów swojej pracy mógł się zgłosić do firmy ubezpieczeniowej, ta firma ubezpieczeniowa mając swoich partnerów czyli takich „graczy giełdowych”, tyle, że kiedyś było to inaczej realizowane.

Miała swoje osoby z pieniędzmi, teraz nazywanych inwestorami, którzy chcieli ponieść to ryzyko.

Jeśli wszystko im się uda to zrealizują bardzo pokaźny zysk.

Jeśli im się nie uda to zawsze te umowy były tak skalkulowane, że wychodzili mniej więcej na 0, może na delikatnym minusie.

Zawsze dla tej osoby, która kupowała poniekąd to ubezpieczenie – było to korzystne.

Teraz ta sytuacja niby się trochę zmieniła i faktycznie nie dochodzi już do realizacji zobowiązań nałożonych na pewne instrumenty inwestycyjne, ale to na co chciałbym wam zwrócić uwagę to to, że zarzut „tworzymy puste pieniądze” jest bzdurą.

Dlaczego?

Ponieważ aby być uczestnikiem handlu trzeba te pieniądze na ten rynek przynieść.

To nie jest klikanie w panele i sprzedaż swojego czasu tylko żeby uczestniczyć w handlu na rynkach finansowych musicie tam przynieść swoje pieniądze.

Nie ważne czy je pozyskacie od rodziców, z kieszonkowego, zaoszczędzicie, wypracujecie w firmie czy w jakiś inny sposób pozyskacie, ale one są przenoszone z gospodarki, wnoszone na rynek finansowy i tu się rozgrywa gra.

Tak, oczywiście żeby ktoś mógł zarobić ktoś inny musi stracić.

Często na zarobek jednej osoby składa się wielu innych graczy dlatego one często są tak spektakularne.

Te pieniądze nie tworzą się tam z powietrza, to, że my sobie tam klikamy to my tych pieniędzy nie tworzymy.

My klikając podejmujemy decyzje, te kliki są finalizowaniem wcześniej podjętych przez nas decyzji.

Jeśli te decyzje są dobre to pamiętajcie, że zawsze jest ta druga strona rynku, która w tym momencie podjęła zupełnie inną decyzję. Ta druga strona finansuje mój zysk. Nie tworzę sztucznych, pustych pieniędzy.

Jak wypłacę sobie te 50000 zł i zdecyduję się kupić sobie samochód lub cokolwiek innego okradając ludzi z pracy ich rąk to jest bzdura.

To nie są puste pieniądze, a to na co ja je wykorzystuje to już moja wolna wola i to jest jeden z koronnych argumentów, który starałem się wam tutaj odeprzeć abyście wiedzieli, że to nie ma nic wspólnego.

Pamiętajcie żeby uczestnić w handlu na rynkach finansowych trzeba przynieść swoje pieniądze, które wcześniej w jakiś sposób zdobyliśmy. Nie ma innej opcji.

To byłoby na tyle.

Mam nadzieję, że jest to dla was jasne. Oczywiście jeśli macie jakieś swoje wnioski czy pytania do zachęcam do ich zadawania w formie komentarzy, a tymczasem bardzo dziękuję za poświęcony czas.

Pozdrawiam

Paweł Salamucha

 

 

 

stopka

Chcesz zostać Inwestorem, wykonaj darmowy TEST INWESTORA i umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ ONLINE z Pawłem SalamuchaKLIKNIJ TU!

 

Treści zawarte w tym artykule są tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *